ka_ta_ton_ka

Przychodzi mi do głowy słowo: 

katatonka

Biała flaga

Powiewa gęstością, gdy ciepło próbuje dostać się od strony wschodu
Powiewa siłą, gdy wiatr chce zamienić się w przeciąg
Porusza się, lekko trzepocząc
Czasami nieruchomieje, oddając swój biało-kremowy spokój

Ta na zdjęciu jest flagą wakacyjną, choć biały akcent jest wyraźny a dodatek niebieskiego malowniczy

Strażniczka dźwięków

"W naszym ciele układają się wszystkie dni lekkie i te które ważyły za dużo. Czasem czujemy to jako napięcie w barkach, czasem jako trudny oddech, a czasem po prostu jako brak uśmiechu.



Właśnie dlatego tak wiele zmienia dotyk, czułość i dźwięk (...) fale rozchodzące się z mis. Obejmują od środka jakby przypominały, że można być miękkim, spokojnym, lżejszym. Pokazują, że w środku też jest przestrzeń, w której da się odpocząć. Dźwięk mis jest jak rozmowa, której dawno nie było (...) cicha taka, w której wreszcie można usłyszeć siebie..."

tekst: Cisza ciała | fizjoterapia i masaż | 

Nie należę do osób gadatliwych, nie przychodzą mi łatwo small talki. 
Nie ma wspólnego tematu? Nie ma rozmowy.
Darmo szukać w tym wyrachowania czy braku manier (szybciej muśnięcia jakimś spektrum )
A może niektórzy mają podobnie?

Opowieść, którą wyżej przytoczyłam jest o tym. 
Gdy robię masaż misami, wiem że misy gadają.
Ja mam je tylko wzbudzić i czuwać niczym strażniczka dźwięków
O czym gadają?

O człowieku.
Słyszę opowieści - o kontuzjach, skręceniach, o ciężkości miejsc, w których dźwięk się urywa.
Może historia, którą "opowiada bark" chce być w końcu zauważona, wysłuchana, uwolniona?
Może lewa strona ciała, chce się wyrównać z prawą dla pięknej i prostej harmonii?
Może serce ubrane w "nie mogę" "nie da się" "nie teraz" 
pragnie krzyknąć: mogę! da się! właśnie teraz!

A może to tylko fale, które rozchodzą się po kościach, mięśniach i narządach.
Ciekawe.
Dla mnie bardzo, bo wszak każda interpretacja będzie zawsze z umysłu.
"Rozmowa " dzieje się w środku istoty człowieka, 
kiedy to rozluźnione ciało na wygodnym łóżku może zaufać procesowi.
A może zaufać? 
Tak prowadzę dźwięki, że może - delikatnie i z wyczuciem

Bo czy w tej rozmowie mis chodzi o coś więcej,
niż to, żeby poczuć:

bicie serca   szelest oddechu
lekkość  spokój  bliskość?

pozwolić sobie czuć



Turbo zawalam

uziemienie jako chodzenie po piasku 
lub
stąpanie po mokrej trawie w letnie dni

Czas START_er

Czas biegnie, nie chodzi jak normalny czas 
Mój czas jest nienormalny i biegnie


Yes, ofcourse

Minął miesiąc

Od wejścia Plutona w znak wodnika
Od oświadczenia się 
Powiedzenia tak



Prawie krople

Zalało mnie od stóp po kąciki oczu

Plan B

Kiedy myślałam, że podążam Planem A

Klub Kochających Serc

Założyłam Klub Kochających Serc

taniec w deszczu

Taki moment, że mam zrobione zakupy na święta

Brak

Do dzisiaj nie wiedziałam, czym jest brak

m a m y p o l e #1

Przezwiska
Przydomki
Ksywki


Były mi raczej obce
Niezbyt chwytliwe imię?
Nazwisko?
Hmm...

Mam takie wspomnienie: 
niespełna 3 letnia Pola (czyli Ja)
podchodzi do telewizora w Wielkim Dniu Wyborów Miss Polonia

Rodzina ekstatycznie czeka na tę chwilę, wszyscy są przed telewizorem
No i ja -  malutka, nieśmiała istotka, którą w domu nazywają " Polunią "
(to ważny element opowieści*)
Patrzy się - na telewizor - na domowników - na telewizor i..
Uśmiecha tajemniczo... 
I pyta: Mnie? Mnie wybierają?
Rodzina wybucha śmiechem. Kurtyna.
Ja z pewnością oblewam się rumieńcem - no i tak mi pozostaje na lata.

Jeszcze jedno wspomnienie, które znam z przekazu.
Rodzę się Ja
Mój tato ogłasza wieści rodzinie i wysyła telegram: m a m y p o l e **
Rodzina reaguje nie do końca adekwatnie, rozumiejąc słowo pole jako obszar rolny
(potem wybieram Akademię Rolniczą - przypadek? )


Wracając do sedna - ktoś niegdyś bliski nazwał mnie:
Funią, potem Fikuśną a później Fajansiarą (?) 
No i zapisałam sobie na ścianie, chcąc pomedytować: 
"co czuję słysząc te słowa?"
Córka M1 widząc to, dopisała: 
Kocham mamę <3 
No i na nic "pieszczotliwe" damsko-męskie zaloty, 
wiadro zimnej wody wylane
mama jest mamą, a romans zakończony




*Polonia = Polunia, 3 letnim uszkom zlało się to słowo i przekonana byłam, że będzie to impreza poświęcona mnie , mnie i jeszcze raz mnie :)  Co za wielkie ego w tak małej istotce ;) a może głębokie przekonanie o swojej urodzie :) 


**rodzina zastanawiała się skąd te przechwałki w połowie roku na temat zakupu ziemi? Co to musi być za p o l e ? :) 


Do góry nogami

Stoję w świecy

Na barkach, przecież... bo to pozycja odwrócona
mogłoby być bardziej bezwysiłkowo
"tak będzie już niedługo" - słyszę swój własny szelest myśli 

Oddałam się

Wysyłam podziękowania  

Tu jestem

Mam dzisiaj smuteczek - od rana 
Chce prysnąć przez oczy
dać susa w eter
poczuć powietrze
chłód wilgoci na policzkach