Trudy

20:29 Unknown 0 Comments

Jakby ktoś, spytał mnie dzisiaj Czym jest dla mnie macierzyństwo?
Odpowiedziałabym:

  • robieniem jedzenia dzieciom
  • sprzątaniem po jedzeniu
  • sprzątaniem po dzieciach
  • robieniem picia dzieciom
  • wycieraniem mokrych dzieci
  • przebieraniem mokrych ubrań
  • myciem brudnej podłogi po dzieciach
Wydaje się, że nic strasznego, że po 4 latach bycia matką powinnam mieć wprawę.
Jednakże macierzyństwo to także chorowanie na syfy przyniesione przez M1 z przedszkola.
Brak głosu, boląca głowa i nieodparta chęć leżenia przeszkadzają w sprzątaniu.
A jeszcze dziwne tendencje córek do wysyłania mnie po piciu i zajmowania w tym czasie mojego ugrzanego miejsca na łóżku są dla mnie nie do pojęcia.
No i zabawki. Sprzątałam je jak byłam mała, minęło dwadzieścia parę lat i sprzątam je znowu.
No nie ma sprawiedliwości na świecie.

Ale do rozwieszania prania są zawsze pierwsze. 
Chociaż coś. 
Kochane córki.



0 komentarze: