Magiczne żółwie

Dzień, w którym mam wrażenie
że coś się ma zadziać
że coś miałam zrobić
że o czymś miałam pamiętać...



pełnia?
biblioteka?
ogórki małosolne?

Ach rocznica. Taka dorosła rocznica ślubowania.
Że ja Pola że on Łukasz, że TAK i że na ZAWSZE
i te tańce i cała rodzina i słońce i deszcz i tęcza
Tak jak dzisiaj w Poznaniu

Co można zrobić z tej okazji? Jarską zupę? Ciastka owsiane?
Posprzątać pokój combo (sypialnia, pracownia, bawialnia)
A może chleb upiec.
Po 8 latach spędzonych razem każdy pomysł wydaje się ...
Dobry. I wiem że będzie cieszył.
Może bardziej mnie, a może bardziej jego.
Czy to takie ważne?
Tworzymy przecież wspólnotę. Własny kosmos.
Szczęście jednej planety promienieje szczęściem na całą galaktykę.

wszyscy kochamy rybkę

Dlatego przyszło nowe.
Luke i Leonardo

(luke skywalker, wojownicze żółwie ninja)

Komentarz M1: będzie więcej chłopaków w domu!!
Ten pierwszy po to, żeby spełniał nasze marzenia
(wszak do tego służą właśnie złote rybki)
a ten drugi, tak dla towarzystwa
Poza tym żółwie są czasami magiczne... Nawet te skamieniałe

w oczekiwaniu na koncert i w trakcie koncertu, gdyby Organek wiedział jakie ma super fanki
I niech się powodzi.
Im więcej tym lepiej
Im dalej tym głębiej*

*Cokolwiek miałam na myśli

Moja wielość

Gdzie się podziałam, czy coś zaniedbałam?
Facebook mnie upomina.

Najlepsza

Poranek
co dnia mnie rozbiera na części pierwsze i składa w nową istotę
taką co się uśmiecha i zaspaną ręką szuka telefonu
żeby pstryknąć
więc pstrykam

Perspektywa bazi_kotka

Poziom życia wzrasta
Wygoda otacza mnie z każdej strony
Pragnienia są zaspokajane na bieżąco


O Czym Tylko Się Chce

Kluski Ruski

Córki mają fazę na lalki.
Dwa Keny// kilka sztuk Barbie
Większość goła i rozczochrana. Czasem K2 nalega żeby kitki im porobić. 
To robię.


Wersja M1 jest taka, że Żona woli wydawać na jedzenie i dzieci, a nie na piżamy jakieś
Wersja K2: i tak się całują i tak, więc lepiej żeby byli na golasa, poza tym nie mają piżam

Nie interweniuje, nie pouczam - "ale lali jest zimno bez sukienki
Bo wiadomo, że to ściema
Co gorsza pozwalam im się bawić w całowanie 
I mówić w domu idę siku // idę kupę
Czego w przedszkolu podobno nie wolno. Wolno "iść do toalety" 
a w toalecie można robić "TE sprawy", bo przecież wiadomo jakie to "rzeczy się TAM robi"

eh ta tajemnicza fizjologia ludzka

Dzieci jednak się nie przejmują, mają swój wspaniały świat, którego my dorośli możemy im tylko zazdrościć i - uwaga - nie tępić 

Toteż gdy - absolutnie niechcący - podsłuchałam pewien dialog lalek - padłam pełna podziwu

żona: Och, wróciłeś z pracy, idź zjedz obiad
mąż: dobra idę// po chwili// a gdzie ten obiad?
żona: no na stole - dzisiaj jest niewidzialny obiad
mąż: aha, a co ugotowałaś?
żona: kluski ruski

smacznego

Sprawiedliwość zawitała w nasze progi. Póki co tylko jeden zgrzyt - rodziców. Dzieci zgodne :) 

Gonitwa za córką młodszą -  prędkość prawie świetlna, nad zatrzymywaniem musimy popracować.

Nowa książka, a co za tym idzie - ostatnie frytki w życiu córek (ha ha ha)
poranna dawka miłości - zawsze!



Drugi dzień pierwszego dnia wiosny

Radosny dzień wiosny
był raczej wczoraj
A może bardziej dzisiaj

Powietrza!

Wszystkie moje chwile, policzalne i niepoliczalne
Parzyste i nieparzyste
Zaczynają się i kończą tak samo

Wibrują i zarażają
Jak wszy na głowie
Jak myśli w czasie ciszy
Jak brudne naczynia w zlewie
i piasek w korytarzu

chwile te po prostu trwają
i przesycają powietrze spełnieniem

# powietrze na rowerze // potrójność radości

Silne wiatry i mordercze bakterie


Czy długość życia Japończyka zależy tylko od tego co je i pije?
Czy na słabsze samopoczucie ma wpływ przesilenie wiosenne?
moje hygge 

O pukaniu

O sztuce kochania było tutaj
O sztuce sprzątania mogłabym sama książkę napisać
Jednak tego nie zrobię, zrobię krótki, zabawny wpis

Sztuka kochania

Kochamy wiele rzeczy, wiele osób, przedmiotów,
istnieją nawet sytuacje, które kochamy

Żuj, jedz i sprzątaj

Dzień pełen mądrości.
M1: Sprawdzę mamuś SKŁAD tych cukierków. No jest cukier, na pierwszym miejscu.... ale oleju palmowego nie ma wcale.
(tadam!)

Moje szczęśliwe życie

Rowerowe chłodne wieczory,
rozgwieżdżone niebo nad ruchliwą ulicą,
światła aut odbijające się w błyszczącym asfalcie...
Wracając z wieczornych zajęć jogi nigdy nie jestem sama

Wieczorna lektura M1 (przeczytała ją już 3 raz)

Dziecko wiewiórka

Mówi, że była kiedyś wiewióreczką
i tak sobie po drzewach skakała
Pewnego dnia spotkała motylka

Jak żyć_dzień pierwszy














bez auta - oczywiście ;)

Proces sprzedaży trwał ok 9 miesięcy
Dojrzewanie do sprzedaży/ dojrzewanie do napisania ogłoszenia/ pisanie ogłoszenia/ umycie auta/ wyznaczenie ceny