mutacja w K2

17:28 Unknown 7 Comments

K2 ryczy raz po raz.
Jak była mała ryczała ciągle, tak od 3 tygodnia życia do 4 miesiąca.
Nie wiadomo czemu.
Ważne, że wytrzymałam i nadal ją kocham.

Ale nie o tym chciałam pisać.
Czasem muszę coś zrobić a ona ryczy, że chce do mamusi, więc siadam z nią do kompa...

K2 jest maniakiem komputerowym. Chyba to jest nowa cecha wpisana w ludzki łańcuch DNA.
Taka jakaś mutacja nukleotydów czy coś (jakbym podlizywała się promotorce i miała więcej czasu na zgłębianie wiedzy to bym może napisała o tym pracę doktorską! o tak ;-)
Wystarczy chwila nieuwagi, a K2 siedząca niewinnie na moich kolanach:

  • próbuje założyć sobie profil na gg i na dodatek gardzi moją wersją i szuka nowszej:
 

  • usiłuje nawiązać kontakt z jakimś chłopcem z Chin:

  • próbuje na moje nazwisko wyłudzić kartę kredytową i nakupić kosmetyków:

  • szuka swojej drugiej połówki na eDarling:

  • uruchamia COŚ w systemie Windows:


  • no i puszcza muzę : jest IMPREZA

  •  a przy tym trudno ją utrzymać no i to  poczucie misji wypisane na twarzy:


 P.S. ucierpiał tylko klawisz "i" i touchpad trochę posmarkany został.
Dodam, że K2 ma tylko 11 miesięcy.

7 komentarze:

luquee pisze...

Coś jednak ze mnie ma ;)

Unknown pisze...

też obsmarkujesz touchpad? ;-)

luquee pisze...

Nie, szukam swojej drugiej połówki na eDarling ;D

Mamade pisze...

Ta dziecięca ciekawość świata nigdy nie przestanie mnie zadziwiać:)

Unknown pisze...

Pewnie my też tacy byliśmy, ale wtedy nie było komputerów. One działają jak magnes...

nasza szafa pisze...

No nieźle, moja mała też tak miała, teraz woli rysować:) pozdrawiam

Unknown pisze...

Czyli jest ratunek. Chociaż mojej M1 długo utrzymywała się chęć grzebania przy laptopie, dopiero jak mi go zalała kawą to wprowadziłam kategoryczny zakaz dotykania, a sprzęt poszedł do naprawy... Hmm może teraz też tak powinnam zrobić..