rozczarowanie

Pojechaliśmy zobaczyć KOZIOŁKI.
Zebraliśmy się za późno, auto miało chwilę zwątpienia, jechaliśmy wolno, bo było trochę śniegu i zawalidrogi przed nami jechały na półsprzęgle ze strachu przed poślizgiem.
Zaparkować nie było gdzie, padało coraz mocniej - śnieg, deszcz, wiatr i co tylko.
Zdążyliśmy.

podział

Dzieci dzielą się na:
  • ryczące
  • biegające

o czułości

o wyjazdach wcześnie rano, kiedy zaspane oczka płaczą a pachnące rączki tulą
o głupkowatych, rymowanych powiedzonkach "made in starszaki"
o słodkim śmiechu i irytującym płaczu
o nienażartych wciąż brzuszkach i wpadających do oczu grzywkach
o pozostałościach po ospie na ich ślicznych buziach
o trudnym budzeniu rankiem i usypianiu wieczorem

jak kamień w wodę


  •  nie będę siedzieć do późna na kompie
  • nie będę oglądać cały dzień bajek
  • będę chodzić wcześnie spać

podobno wszyscy faceci tak robią

mąż ją przywlókł
że niby taka ładna i zgrabna i będzie pasować do nas
i że mam się nią zająć, ubrać i dać pić
bo ona się nam odwdzięczy - sprawi, że będzie magicznie

eko mama - prawie jak Reni Jusis

Jestem bardzo ekologiczna:
  1. używam pampersów z Biedronki, bo są tanie i dobre, nie zmieniam ich po jednorazowym siknięciu, ponad to wysadzam K2 na nocnik jak najczęściej - oszczędzam pieluchy, oszczędzam środowisko i pieniądze jednocześnie
  2. ubranka w 90% mam używane, cześć kupuję w lumpeksie, są sprane, a więc pozbawione ewentualnych pestycydów (które mogą zawierać nowe, ale tanie ciuchy, np. z marketów) a mimo to zachowują swoje kolory, gdyż są wysokiej jakości (firmowe). Tych co nie kupiłam w ciucholandzie dostałam od innych (podziękowania dla Wini mojej kochanej są niezbędne w tym miejscu), reszta to prezenty

Varicella zoster virus

Jestem zniesmaczona, oburzona i wściekła.
Żyjemy w 21 wieku i nie ma leku na wirusy.
Mogą nas atakować, mogą się mutować, wywoływać choroby, uśmiercać...

mutacja w K2

K2 ryczy raz po raz.
Jak była mała ryczała ciągle, tak od 3 tygodnia życia do 4 miesiąca.
Nie wiadomo czemu.
Ważne, że wytrzymałam i nadal ją kocham.

Smacznego

Bez sensu jest życzyć zdrowych dzieci, sprawnego auta, znalezienia pracy  i takich tam...
Dzieci chorują tak czy siak, auta się psują czy to nowe czy używane, na rynku pracy ma być jeszcze gorzej niż jest...

Noc inna niż wszystkie

Dziewczyny są u cioci, babci, prababci, gdziekolwiek, byleby dach nad głową miały
Siadam sobie przy komputerze, nikt nie ciągnie za kabel, nie każe włączyć Małej Księżniczki, nie wdusza klawiszy trwałych i nie resetuje komputera

cierpienie cierpienia

M1 cierpi, bardzo cierpi.
Gdy tak patrzyła na mnie w nocy, gdy jej powieki, usteczka, rączki i stópki powlekało milion czerwonych palących bąbli, gdy prosiła mnie żebym jej pomogła, krzyczała że ją wszystko boli, myślałam że umrę z niemocy.

Zaraza biedronkowa

Gwiazdor przyniósł
za mało warzyw 
za dużo cukierków
za mało kąpania
za dużo mydła
za karę

Nareszcie przylazł!

Kiedy M1 zdrzemnęła się popołudniu w pokoju z choinką, pomyśleliśmy, że można prezenty podłożyć, że niby Gwiazdor już przyleciał i przez okno wniósł co miał.
No i tak zrobiliśmy.
Gdy M1 się obudziła, spojrzała mętnym wzrokiem na choinkę i NIC.
Następnie nosiła talerze, sztućce do tego samego pokoju i nadal NIC.
Chwilę przed wigilią spojrzała na choinkę, zwątpiła i powiedziała - patrzcie prezenty już są.
Ale to nie był szczęśliwy okrzyk.
To było stwierdzenie. Oczywista oczywistość.

Magia świąt

W przedświąteczny weekend, gdy auto znowu nie chce odpalić, a ja mam ochotę uciec gdzie mnie nogi poniosą, w moim domu dzieją się różne, dziwne rzeczy:

  • na podłodze leżą tobołki, z których wystają małe rączki, główki i nóżki. Nie sposób ich nie zdepnąć, co wywołuje lawinę płaczu u M1 
         (lalki leżakują w ręcznikach kuchennych lub moich ubraniach)

Nie lubię

Nie lubię kolorowych gazet z modnie ubranymi noworodkami.
Nie lubię słodkich reklam z gładkimi pupami
Nie lubię umalowanych, dobrze ubranych, zgrabnie chodzących po markecie matek z niemowlakami.