rozczarowanie
Pojechaliśmy zobaczyć KOZIOŁKI.Zebraliśmy się za późno, auto miało chwilę zwątpienia, jechaliśmy wolno, bo było trochę śniegu i zawalidrogi przed nami jechały na półsprzęgle ze strachu przed poślizgiem.
Zaparkować nie było gdzie, padało coraz mocniej - śnieg, deszcz, wiatr i co tylko.
Zdążyliśmy.
