Pozamiatane
Lubie zwierzętaCzy lubię ślimaki?
Powolnie posuwam się naprzód
Myślę... dość często
Pomysły trafiają na wyrwane kartki kalendarza
Tak jakby odliczały dni... ale do czego?
Wirują po kuchni w porze porannego śniadania
Opadają zrezygnowane wieczorem na podłogę
Przecież to tylko niedbale nakreślone słowa...
Wychodząc na powietrze, myśli wydają się zbierać w sensowną całość
lecz ulatniają się bardzo szybko
No i chodzę po ulicach spoglądając w górę
Na niebo, na księżyc, na chmury, na ptaki
znajduję nawet ptako-samoloty
Czekam aż pomysły opadną, wrócą ...
Czasem skraplają się - spontanicznie
przez kąciki w oczach - te wewnętrzne
Pod wpływem czyichś słów, spojrzeń pełnych czegoś
ale nie wiem czego?
Zapomnij , odpocznij i ochroń to co pozostało
śpiewają jedni
Pozwól wsiąkać, parować, wracać, być
mówią drudzy
Nie oczekuj i nie zaklinaj
Pogódź się i uśmiechnij
dodają kolejni
TA DAN
Jednak nie lubię ślimaków
powolne/smutne/bez pomysłu na życie
nie to co JA :)
1 komentarze:
Piękny tekst, jak zawsze.
Prześlij komentarz